Menu

Życie z endometriozą

Moja historia , moje życie , moje problemy

Droga do szczęścia..

mikejla1991

Z moim wspaniałym świetujemy w tym roku 4rocznice . Od 2,5roku staramy się o dziecko.

Po roku bezowocnych starań poszłam do ginekologa - okazało się że na jajniku jest torbiel 2.5cm na okres trzech miesiecy dostałam leki które miały pozbyć się jej. Na lekach torbiel rosła i rosła po 3miesiacach 5x5.5cm . 

Lekarka zaczęła podejrzewać endometrioze dała skierowanie na laparoskopowe usunięcie torbieli - a tutaj pojawił się problem którym był ordynator szpitala. Stwierdził ,że kiedyś kobiety to miały i rodziły , żyły więc odmawia. Zostałam odesłana do innego szpitala na drożność jajowodów - tam od razu po usg lekarze stwierdzili Endometrioza (torbiel była wielokomorowa,oraz zgadzały się objawy takie jak ból jajników,w miednicy i bardzo bolesne miesiączki) . Zostałam skierowana do szpitala onkologicznego na usunięcie. Tam zrobili mi laparotomie , wyniki potwierdziły endometrioze . Był to najgorszy okres w moim życiu - szpital , kroplówki , ból. Blizna to dla mnie pamiątka tego że mimo wszystko potrafiłam być silna.

Po wszystkim kiedy doszłam do siebie zaczęliśmy starania z pomocą leków. Estrofem,clostylbegyt,luteina,hydrocortisonum plus zastrzyki na pęknięcie pęcherzyków. Monitoring cyklu , sprawdzanie hormonów.

Zostały nam dwa cykle i pozostanie in vitro.. Dobrze że chociaż są takie możliwości mimo iż koszt nie należy do małych. Ale warto zawalczyć ♥

 

© Życie z endometriozą
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci